Jak przygotować szklarnię do nowego sezonu?

admin

Niedługo do życia zbudzi się cała natura. Pierwsze oznaki wiosny nie powinny zaskoczyć właścicieli szklarni. Dużą część pracy związaną z przygotowaniem inspektów do nowego sezonu można wykonać zanim pierwsze promienie słońca zaczną ożywiać rośliny. Przełom stycznia i lutego to idealny czas na dłuższe odwiedziny w szklarni.

W tym czasie, oczywiście jeśli pozwoli na to aura, możemy już zająć się usuwaniem resztek gałęzi czy wygrabianiem pilśni na trawie. Ogrodnicze skrzydła szerzej da się rozwinąć pod szklanym lub poliwęglanowym dachem. Nawet jeśli szklarnia ogrodowa została przygotowana na przezimowanie, wiosenne (lub raczej przed-wiosenne) porządki pozwolą zyskać pełną kontrolę nad tym, co będzie się działo w niej wiosną i latem. A na pewno będzie się działo bardzo dużo i intensywnie!

Co da się poprawić w samej konstrukcji?

Przede wszystkim należy starannie i uważnie obejrzeć każdy centymetr ogrodu pod szkłem. Dotyczy to zarówno stelaża, jak i transparentnego okrycia szklarni ogrodowej. Zwłaszcza wszelkie ubytki, pęknięcia czy rozszczelnienia trzeba usunąć lub wymienić całe części. Pod szkłem nie ma miejsca na niestabilne warunki cieplne. Niezależnie od tego, czy posiadamy nowoczesną konstrukcję kompaktową z polimeru (tu nieszczelności mogą się zdarzyć jedynie na skutek uszkodzeń mechanicznych), czy starsze pokrycie ze szkła okiennego, najdrobniejsze braki powinny zostać usunięte.

Czysta szklarnia to nie tylko wymóg estetyki

Po ewentualnej naprawie kolejnym krokiem będzie dokładne umycie przezroczystych powierzchni od środka i na zewnątrz. To nie tylko kwestia porządku – wzrost roślin pod szkłem zależy od docierających do nich promieni słońca. Przy słabej przepuszczalności brudnych, pokrytych organicznym nalotem szyb trudno będzie o dobry plon. Do tego należy pamiętać, że detergentu możemy użyć jedynie od zewnątrz, zaś wewnątrz pozostaje nam jedynie myjka i ciepła woda. W zamkniętym środowisku resztki chemii mogą wpłynąć na kondycję delikatnych sadzonek.

Szklarnia ogrodowa – zadbaj także o podłoże

A co z podłożem? Samo spulchnienie ziemi to absolutny plan minimum. Sztuczne preparaty to z kolei pomysł nieszczególny, zwłaszcza jeśli planujemy pozyskać ze szklarni nowalijki na domowy stół. Warto jeszcze jesienią zalać w beczce obornik wodą. Po kilkunastu tygodniach „przerobu”, przed wiosną, ten naturalny płyn rozlewany na spulchnionej ziemi co 2-3 dni idealnie zasili ją w niezbędne składniki. Po rozlaniu i odczekaniu kilku dni ziemię powinno się ponownie splantować. Jeśli mieszanki nie udało się przygotować wcześniej, pozostaje przekopać podłoże ze stałym obornikiem. Tu także przyda się dystans 1,5-2 miesięcy. Po takim zabiegu musimy dać czas nawozowi, by mógł wywietrzeć. W przeciwnym razie szklarnie ogrodowe będzą dla nas miejscem szczególnie trudnym do przebywania.